EXTRACTION
EXTRACTION
Michał Łuczak
Nie można załadować gotowości do odbioru
"Urodziłem się, dorastałem i do dziś mieszkam na Górnym Śląsku — w regionie południowej Polski, gdzie od ponad dwustu lat węgiel kamienny wydobywany jest na skalę przemysłową. To krajobraz uformowany przez fedrowanie, osiadanie i nieustanną obecność przemysłu, który wniknął w ziemię i w codzienność jej mieszkańców.
W moim najbliższym sąsiedztwie wciąż pracuje kopalnia, sięgająca po węgiel z głębokości przekraczającej tysiąc metrów. Druga, po 135 latach działalności, została zlikwidowana kilka lata temu. Cisza, która po niej pozostała, jest pozorna — pod powierzchnią wciąż trwa powolny ruch. Dom, w którym mieszkałem przez kilkanaście lat, wciąż jest wyraźnie krzywy, ale szybko można się do tego przyzwyczaić.
Więcej
Więcej
Kilkaset metrów pod miastami zapadają się chodniki drążone dekady temu. Ten proces będzie trwał jeszcze długo, nawet po zamknięciu ostatniej kopalni — ziemia potrzebuje czasu, by dokończyć to, co zaczęła maszyna i wola człowieka. W wielu miejscach wznoszą się ogromne zwałowiska pokopalnianych odpadów — hałdy, które stopniowo porastają rośliny pionierskie. Za kilka lub kilkanaście lat ktoś zechce odzyskać z niej surowce zalegające tam od dekad oraz kruszywo wykorzystywane potem do budowy dróg. Góra zniknie, tak jak znikają kolejne ślady przemysłu, który ją stworzył.
Zimą powietrze, którym oddychamy, staje się widoczne. Sam przez kilkanaście lat dokładałem do tego swój udział — w piwnicy wspomnianego krzywego domu stał kocioł opalany węglem, który ktoś nazwał na wyrost „ekogroszkiem”.
Od 1989 roku, od upadku komunizmu, Górny Śląsk pozostaje w stanie nieustannej transformacji. Znaczna część kopalń została już zamknięta — z powodu wyczerpania złóż lub dlatego, że pokłady zalegają zbyt głęboko, by ich eksploatacja miała ekonomiczny sens. Polski rząd zapowiedział niedawno, że ostatnia kopalnia zakończy działalność do 2049 roku.
Wydobycie jest zapisem wielopoziomowego doświadczenia życia w cieniu kopalni. To zapis konsekwencji przemysłu górniczego — dla krajobrazu, architektury, powietrza i człowieka.
Stopka
Stopka
fotografie i sekwencja: Michał Łuczak
praca kuratorska: Łukasz Rusznica
projekt książki: Joanna Jopkiewicz (Grupa Projektor)
przygotowanie do druku: Krzysztof Krzysztofiak
tekst: Olga Gitkiewicz
tłumaczenie:Stefan Lorenzutti oraz Joanna Osiewicz-Lorenzutti
druk i oprawa: Argraf, Warszawa
papier: Munken Polar Rough 120 g/m2 i Olin Colours Black 120 g/m2
złożone krojami: Suisse Int’l, Tor Grotesk
oprawa: Twarda
ilość stron: 112
wydawca: Archiwum Słońca (Sun Archive)
język wydania: Angielski
rok wydania: 2026
nakład: 500
ISBN: 978-83-971436-3-0
waga: 750 g
rozmiar: 24 x 29,5 cm
Cytat z książki Szczepana Twardocha,
Drach (Kraków: Wydawnictwo Literackie, 2014)
Prasa
Prasa
